poniedziałek, 23 lipca 2012

Kodeksy Majów

Mezoamerykańskie kodeksy to prekolumbijskie księgi, spisane przez zawodowych skrybów na papierze z kory drzewa figowego (w języku nahuatl zwanym amatl, a po majańsku huun). Zachowały się przekazy z okresu hiszpańskiego podboju Jukatanu w XVI wieku o licznych kodeksach będących w użyciu, na przykład hiszpański sędzia królewski Alonso de Zorita pisał, że w 1540 widział na Wyżynach Gwatemali wiele ksiąg, które opisywały ponad 800 lat historii miejscowego ludu. Niestety "pogańskie" księgi były niszczone przez konkwistadorów i zakonników. Ostatnie majańskie kodeksy zostały zniszczone w Tayasal w Gwatemali w roku 1697, kiedy podbite zostało ostatnie majańskie miasto.
--------------------
Czytaj także: Wyrób kodeksów: papier, pigmenty i pędzelki
--------------------


Kopia Kodeksu Drezdeńskiego w Muzeum Popol Vuh w mieście Gwatemala
Reproduction of Dresden Codex in Popol Vuh Museum, Guatemala City (fot. Boguchwała Tuszyńska)


Kodeksy Majów 

Do czasów współczesnych dotrwały tylko fragmenty czterech majańskich kodeksów: 
  • Kodeks Drezdeński 
  • Kodeks Madrycki 
  • Kodeks Paryski 
  • Kodeks Grolier 

Większość specjalistów uważa, że Kodeksy Drezdeński, Paryski i Madrycki powstały w późnym postklasyku (1200-1500 n.e.) ze względu na styl rysunku: wszystkie trzy przypominają malowidła ścienne znajdowane na postklasycznych stanowiskach na północnym Jukatanie, np. Tulum, Tancah, Santa Rita i Mayapán. Zarówno kodeksy jak i malowidła noszą ślady wpływów stylu Mixteca-Puebla, który rozprzestrzenił się w Mezoameryce po roku 1100 n.e. Jednak niektórzy naukowcy (m.in. Michael Coe i Justin Kerr) twierdzą, że Kodeks Madrycki został namalowany w gwatemalskim regionie Petén po podboju Jukatanu. Dla Kodeksu Grolier zaproponowano datowanie na wczesny postklasyk, ale nadal wiele osób wątpi w jego autentyczność. 

Główny język Kodeksów Drezdeńskiego i Madryckiego to jukatecki, ale używano też języków ch’olan. Wynika to z faktu, że kodeksy to kompilacje almanachów i tekstów, które zostały spisane przez różnych skrybów i często były kopiowane z wcześniejszych źródeł. (Podobnie było z jukateckimi tekstami z okresu kolonialnego, takimi jak księgi Chilam Balam.) Ponieważ w Kodeksie Madryckim przeważa morfologia jukateckiego, językiem ojczystym skrybów, którzy go spisali, był prawdopodobnie jukatecki. Fragmenty noszące cechy języków ch’olan są kopiami wcześniejszych manuskryptów, nie zaktualizowanymi przez skrybów. Jest to zgodne z teorią Stephena Houstona, Davida Stuarta i Johna Robertsona, że w okresie klasycznym majańskie elity używały języka ch’olti’ (jednego z języków z grupy wschodniej ch’olan) jako języka prestiżowego stosowanego w piśmie (podobnie jak łacina w Europie), bez względu na to, czy ich ojczystym językiem był jukatecki, czy ch’olan. Przykłady słownictwa i morfologii ch’olan byłyby w takim wypadku archaizmami z okresu klasycznego. 

Kodeks Drezdeński 

Kodeks Drezdeński (znany także pod nazwą Codex Dresdensis) pochodzi być może z Chichén Itzá na Jukatanie. Nie wiadomo, jak trafił do Europy (może został wysłany w 1519 przez nowo mianowanego gubernatora Meksyku Hernána Cortésa do cesarza Karola V). Dopiero w 1739 w Wiedniu został kupiony od osoby prywatnej przez dyrektora Królewskiej Biblioteki w Dreźnie, który przekazał go w 1744 bibliotece. Biblioteka została poważnie zniszczona w trakcie II Wojny Światowej, a wraz z nią kodeks: zachowane fragmenty zostały pieczołowicie odrestaurowane. 

Kodeks Drezdeński jest uważany za najkompletniejszy z 4 zachowanych kodeksów majańskich. Został on zrobiony z papieru z kory drzewa figowego pokrytego cienką warstwą wapna i złożonego w harmonijkę. Ma 20 cm wysokości, 3,35 metra długości i 74 strony. Ponieważ po latach oryginalna harmonijka się rozpadła, obecnie nie jest do końca pewne, jaka jest kolejność stron, ale zachowano starą numerację i przyjmuje się, że kolejność stron to: 1-24, 46-74 i 25-45. Kodeks został spisany po obu stronach przez 8 skrybów - każdy z nich miał własny styl pisma (glifów) i tematykę. Ilustracje zostały namalowane z niezwykłą dokładnością przy pomocy bardzo cienkich pędzelków. Użyte kolory to czerwień, czarny i tak zwany błękit majański. 
--------------------
Czytaj także: Błękit majański
--------------------
Kodeks Drezdeński zawiera tablice astronomiczne o zadziwiającej dokładności, wzmianki o bogach w odniesieniu do 260-dniowego kalendarza rytualnego, prognozy dla rolnictwa, informacje o porach deszczowych, powodziach, chorobach i lecznictwie. Prawdopodobnie pokazuje także koniunkcje konstelacji, planet i Księżyca. Jednak najbardziej znany jest z tablic wenusjańskich: sześć stron zostało poświęconych dokładnym wyliczeniom faz Wenus, a taka dokładność została osiągnięta dzięki wielu stuleciom obserwacji (choć nie należy zapominać, że obserwacje były prowadzone gołym okiem i były całkowicie zależne od warunków pogodowych, więc mogą się różnić od obliczeń współczesnych). Prawdopodobnie Majowie śledzili także ruchy innych planet: Marsa, Merkurego i Jowisza. 
--------------------
--------------------

Sześć stron Kodeksu Drezdeńskiego, przedstawiających zaćmienia, tablice obliczeniowe i powódź.
Six pages of Dresden Codex showing eclipses, calculation charts and a flood (fot. Wikimedia Commons) 

Kodeks Madrycki 

Kodeks Madrycki (znany także jako Codex Tro-Cortesianus) jest jeszcze bardziej zróżnicowany niż Drezdeński. Nie wiadomo, gdzie powstał, ale prawdopodobnie znalazł się wśród darów wysłanych przez Hernána Cortésa na dwór królewski. Obecnie znajduje się w Muzeum Ameryki w Madrycie. 

Kodeks Madrycki ma 6,7 m długości i 112 stron dwustronnie zapisanych. Początkowo zostały one podzielone na 2 części (znane wówczas jako Kodeks Troano i Kodeks Cortesianus), a następnie ponownie połączone w 1888. Troano zawierał strony 22-56, 78-112, a Cortesianus 1-21, 57-77. Ponieważ strony 77 i 78 z jakiegoś powodu zawsze były do góry nogami, strona 78 prawdopodobnie powinna poprzedzać 77. Na stronie 56 znajduje się kawałek europejskiego papieru z łacińskim pismem, ale toczy się dyskusja, jak się tam znalazł: czy został później naklejony, czy został "wmontowany" na etapie produkcji majańskiego papieru. Najnowsze badania dowodzą, że jest to późniejszy dodatek. 

Kodeks Madrycki zawiera około 250 almanachów pogrupowanych tematycznie: bóg Chahk i ceremonie związane z deszczem; zasiewy i rolnictwo; ceremonie związane z końcem 365-dniowego roku haab i początkiem kolejnego; myślistwo i polowanie na jelenie; chwytanie jeńców, ofiary z ludzi i inne wydarzenia związane z 5 dniami wayeb na końcu roku; rzeźbienie figurek bóstw; pszczelarstwo. W centrum zainteresowania znajdują się więc rutynowe czynności wykonywane w ciągu roku i związane z nimi rytuały. Nie ma w nim tabel astronomicznych z długą rachubą (jak w Kodeksie Drezdeńskim), ale kilka almanachów opartych o 260-dniowy kalendarz tzolk'in zawiera odniesienia do wydarzeń astronomicznych, takich jak ruchy Marsa, zaćmienia Słońca i Księżyca, przesilenia letnie i wiosenne zrównania. 


Kopia Kodeksu Madryckiego wystawiona w Muzeum Ameryki w Madrycie.
A replica of Madrid Codex on display in the Museum of Americas, Madrid (fot. Wikimedia Commons)
Kodeks Paryski 

Kodeks Paryski (znany także jako Codex Peresianus) zawiera 24 strony z przepowiedniami na tuny (lata) i k'atuny (okresy 20-letnie), almanachy oparte o 260-dniowy kalendarz tzolk'in oraz serię 13 konstelacji majańskiego zodiaku (strona 23-24), czym przypomina Księgi Chilam Balam. Po raz pierwszy pojawia się w 1832 jako nabytek francuskiej Bibliothèque Impériale (późniejsza Biblioteka Narodowa) w Paryżu. Trzy lata później lombardzki artysta Agostino Aglio przygotował pierwszą reprodukcję, której kopia przechowywana jest w Bibliotece Newberry w Chicago. Kolorowe reprodukcje kodeksów są nie tylko piękne, ale także ważne dla zrozumienia związku między majańskiej kultury, sztuki i nauki. W kodeksach czerwone i czarne liczby mają różne znaczenie: czerwone to daty, czarne to ilość dni i lat między kolejnymi datami, przy czym prawie wszystkie zera są w kolorze czerwonym. 

Na jakiś czas Kodeks został zapomniany, aż ponownie odkryto go w 1859 w koszu na śmieci w Bibliotece Narodowej. Został znaleziony owinięty w papier z napisanym na nim słowem Pérez (być może Jose Pérez, który w 1859 opublikował dwa krótkie opisy kodeksu), od którego pochodzi jego początkowa nazwa - Codex Peresianus. Obecnie Kodeks nadal znajduje się w Bibliotece Narodowej, ale jest w kiepskim stanie i nie jest eksponowany. 

Strony Kodeksu Paryskiego (fot. Wikimedia Commons) 
Pages of the Maya Paris Codex 

Kodeks Grolier 

Podczas gdy pozostałe 3 kodeksy są znane od XIX wieku, Kodeks Grolier pojawił się w latach 1970-ych. Podobno został znaleziony w suchej jaskini w stanie Tabasco w Meksyku, ale kwestia jego autentyczności nadal budzi kontrowersje. Meksykański kolekcjoner Dr José Saenz kupił go i przekazał Michaelowi Coe, który zaprezentował go w nowojorskich Klubie Grolier, od którego pochodzi jego nazwa. Następnie został on przekazany rządowi Meksyku i znajduje się obecnie w Narodowym Muzeum Antropologii w mieście Meksyk, ale nie jest wystawiony. Dostępne są jedynie zdjęcia. 

Kodeks Grolier to fragmenty 11 stron. Każda strona przedstawia osobę lub boga, patrzącego w lewo. Na górze każdej strony jest numer. W lewym dolnym rogu każdej strony jest prawdopodobnie lista dat. Jest to niekompletny almanach, podobny do tablic wenusjańskich w Kodeksie Drezdeńskim. 

Codex Grolier (fot. Wikimedia Commons)

Inne kodeksy majańskie 

W wykopaliskach archeologicznych na stanowiskach majańskich znajduje się prostokątne bryły gipsu z resztkami farby, najczęściej w grobowcach elit. Są to pozostałości kodeksów po rozkładzie materii organicznej. Kilka lepiej zachowanych zostało zakonserwowanych w nadziei, że przyszłe pokolenia opracują technologię, która umożliwi ich odczytanie. 

Najstarsze kodeksy majańskie zostały odnalezione w grobowcach w Uaxactun, Guaytán i Nebaj w Gwatemali, w Altun Ha w Belize i w Copán w Hondurasie. Sześć majańskich książek odkrytych w czasie wykopalisk datowanych jest na wczesny klasyk (Uaxactún i Altun Ha), późny klasyk (Nebaj i Copán) oraz wczesny postklasyk (Guaytan), ale niestety wszystkie zostały zniszczone przez ciśnienie i wilgoć przez wiele lat leżenia w ziemi. Tak więc niestety szanse na odnalezienie kolejnych starych ksiąg są znikome. 

Falsyfikaty 

Od początku XX wieku pojawiło się kilka falsyfikatów różnej jakości. Chociaż naukowcy nie dali się oszukać, to jednak kilku kolekcjonerów sztuki dało fałszerzom zarobić (na przykład na początku XX wieku dwie kunsztowne podróbki znajdowały się w kolekcji Williama Randolpha Hearsta). Kiedy pojawił się Kodeks Grolier, kilku znaczących majanistów także sugerowało, że jest to sprytny falsyfikat i chociaż szczegółowe badania przekonały wielu, nadal niektórzy wątpią w jego autentyczność. 




Bibliografia: 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz