wtorek, 31 lipca 2012

Majański książę z Uxul

Oryginalny artykuł: Archaeologists from Bonn discover in Mexico the tomb of a Maya prince. Science Codex 30.07.2012
Zdjęcia z wykopalisk: Mayan Prince's Tomb Found In Uxul, Ancient City In Mexico. Huffington Post 31.07.2012

Archeolodzy z Wydziału Antropologii Amerykańskiej Uniwersytetu w Bonn wspólnie z Meksykańskim Narodowym Instytutem Antropologii od 4 lat prowadzą wykopaliska na stanowisku Uxul w meksykańskim stanie Campeche. Celem projektu pod kierownictwem prof. dr Nikolaja Grube i dr Kai Delvendahla jest badanie procesu centralizacji i upadku struktur mocarstwowych na Nizinach Majańskich na przykładzie klasycznego majańskiego miasta średniej wielkości (Uxul) i jego związków z ponadregionalnym ośrodkiem (Calakmul). Badania w Uxul są finansowane prze Deutsche Forschungsgemeinschaft.

Od roku 2011 wykopaliska koncentrują się na królewskim kompleksie pałacowym, który jest położony na południe od głównych placów w centrum Uxul. Pałac ma wymiary 120x130 metrów i składa się z przynajmniej 11 osobnych budynków otaczających 5 dziedzińców. Profesor Grube wyjaśnia, że kompleks pałacowy został wybudowany około 650 r. n.e., w czasach, gdy dynastia rządząca sąsiednim Calakmul rozciągała swoje wpływy na duży obszar Nizin Majańskich. W 2011 w czasie wykopalisk na południowych schodach największego budynku w tej grupie - Budynku K2 - okrytych zostało 6 rzeźbionych paneli. Cztery z nich przedstawiają królów Calakmul grających w piłkę. 

Podobieństwa w układzie architektonicznym Calakmul i Uxul, a szczególnie głównych kompleksów pałacowych w obu miastach, podsunęły badaczom myśl, że Uxul - początkowo mniejsze, niezależne królestwo - mogło być tymczasowo rządzone i zamieszkane przez członków dynastii Kaan z Calakmul. Dzięki ostatnim wykopaliskom w kilku z głównych budynkach Uxul zmiany w organizacji centrum miasta mogą być bezpośrednio powiązane z okresem militarnej i politycznej ekspansji dynastii Kaan w czasie rządów władcy imieniem Yukno´m Ch´een II w pierwszej połowie VII wieku. Wpływy te zmalały po roku 705 n.e. i istnieje duże prawdopodobieństwo, że jakaś lokalna dynastia powróciła do władzy na kilka pokoleń. Na początku IX wieku Uxul zostało prawie całkowicie opuszczone.

Bogato wyposażony grobowiec
Według słów dr Delvendahla w czasie tegorocznych wykopalisk poniżej jednego z południowych pomieszczeń Budynku K2 znaleziono bogato wyposażony grobowiec, datowany na okres tuż po zakończeniu wpływów Calakmul w Uxul. Ściany komory zostały wykonane z surowego kamienia i zwieńczone sklepieniem pozornym (łękiem pozornym), typowym dla majańskiej architektury. Wewnątrz komory grobowej, datowanej na około 1300 lat temu, odkryto szczątki młodego mężczyzny, leżącego na plecach z rękami założonymi na piersi. Dookoła niego złożone zostały 4 talerze ceramiczne i 5 waz -wszystkie wyjątkowe dobrze zachowane, niektóre ozdobione pięknymi malowidłami i rzeźbieniami. Wyjątkowyo piękny talerz w stylu kodeksowym przykrywał czaszkę zmarłego. Naczynie z dedykacją może wskazywać na tożsamość zmarłego. 

Profesor Grube wyjaśnia, że na jednej z waz znaleziono prostą dedykację napisaną eleganckimi hieroglifami, która głosi: "[To jest] naczynie do picia młodego mężczyzny/księcia". Ponadto drugie rzeźbione naczynie prawdopodobnie wspomina młodego księcia. Chociaż nie wskazują one jednoznacznie na tożsamość zmarłego, jednak położenie grobowca i brak pewnych oznak statusu, takich jak biżuteria z jadeitu, wskazuje na to, że zmarły był młodym członkiem rodziny rządzącej, ale nie bezpośrednim następcą tronu. Prawdopodobna data na jednym z naczyń odpowiada dacie 711 n.e., tak więc śmierć młodego księcia i budowa jego grobowca może być datowana na drugą lub trzecią dekadę VIII wieku. Wyjątkowo dobrze zachowana ceramika sprawia, że odkrycie tego grobowca jest jednym z najważniejszych odkryć na Nizinach Majańskich w ostatnich latach.

Strona projektu archeologicznego w Uxul: Archäologisches Projekt Uxul, Universität Bonn

Profesor Nikolai Grube w Warszawie na konferencji i warsztatach glificznych (5.11.2010)

niedziela, 29 lipca 2012

Czy starożytni Amerykanie umieli czytać i pisać?

Pismo ma w Ameryce długą historię, bo pojawiło się już w okresie między 1000-400 r. p.n.e. Ameryka Środkowa jest jednym z trzech lub czterech ośrodków na całym świecie, gdzie pismo zostało niezależnie wynalezione. Późniejsze systemy pisma powstawały pod - mniejszym lub większym - wpływem tych pierwszych. 

Z najwcześniejszego okresu (1000-400 p.n.e.) - z powodu warunków klimatycznych - zachowały się tylko szczątkowe teksty w kamieniu i na przedmiotach z jadeitu, choć z pewnością już wtedy pisano na materiałach nietrwałych. Wśród zabytków olmeckich z tego okresu wymienia się Monument 13 z La Venta, na którym po lewej stronie figury ludzkiej wyrzeźbiony jest odcisk stopy ludzkiej, a po prawej pionowa kolumna trzech pojedynczych glifów, niestety nieczytelnych.

Ołtarz 4 z La Venta (fot. Ruben Charles / Wikimedia Commons)

Historia udomowienia amerykańskich roślin i zwierząt

Gatunek uważa się za udomowiony, gdy jego pierwotne cechy zostały tak zmienione, że nie może się rozmnażać bez interwencji człowieka. Pierwszy etap udomowienia to selektywny zbiór nasion roślin, które wykazują pewne pożądane cechy (na przykład duże owoce) i używanie ich do siewu w kolejnym roku. Dla ludzkości udomowienie roślin i zwierząt to pierwsza wielka rewolucja w historii – przejście od zbieractwa, myślistwa i koczownictwa do gospodarki rolniczej i osiadłego trybu życia. Na kontynentach amerykańskich były 4 główne ośrodki domestykacji: wschodnia Ameryka Północna, Mezoameryka, Andy i tropikalne niziny Ameryki Południowej.

Lista roślin udomowionych w obu Amerykach jest naprawdę imponująca. Oto najważniejsze z nich chronologicznie według przypuszczalnego czasu udomowienia:

sobota, 28 lipca 2012

Miasta Majów: Xcambó (stan Jukatan, Meksyk)

Na północy Jukatanu, zaledwie dwa kilometry od wybrzeża morskiego, istniało niegdyś majańskie miasto Xcambó, znane głównie z produkcji soli i sprawowania kontroli nad jej handlem. O produkcji soli w tym rejonie wspominał już dokument z Archiwum Generalnego Indii z 1605 roku. Zresztą eksploatacja soli jest na tych obszarach kontynuowana do dnia dzisiejszego. Budowle Xcambó pozostawały w ukryciu przez wiele lat, porośnięte roślinnością i wielokrotnie okradane przez złodziei zabytków. Dopiero w 1976 roku zainteresowali się miastem archeolodzy i rozpoczęli jego badanie, a także rekonstrukcję. Xcambó zbudowano z wykorzystaniem dogodnego ze strategicznego punktu widzenia miejsca na naturalnym wzniesieniu otoczonym mokradłami. Było zamieszkane już w okresie preklasycznym (100 p.n.e. – 250 n.e.), lecz z tej epoki zachowały się jedynie platformy, na których wznoszono pomieszczenia mieszkalne. W latach 250–600 nastąpił rozwój gospodarki i Xcambó funkcjonowało jako bardzo ważny port morski.

Widok na Plac Główny w Xcambó 
Źródła historyczne z czasów podboju hiszpańskiego podają, że Majowie posiadali rozległą sieć szlaków handlowych wokół Półwyspu Jukatan, sięgającą od Veracruz nad Zatoką Meksykańską aż po Zatokę Hondurasu. Majańskie łodzie były wykonane z jednego kawałka drewna, najczęściej cedru albo innego, równie trwałego. Miały różne rozmiary, od małej pirogi dla jednej osoby aż po wielkie łodzie będące w stanie pomieścić 40-50 osób. Majowie z Jukatanu eksportowali własne produkty, zwłaszcza sól, miód i żywicę, a z południa sprowadzali m.in. obsydian, jadeit, kakao i krzemień. W Xcambó gromadzono zapewne znaczne ilości towarów, które rozprowadzano również do miast położonych w głębi lądu. Drogi sacbé łączyły miasto z pobliskimi ośrodkami Xtampú, Misnay i Dzemul. Uczeni sądzą, że miasto i port handlowy były zależne od potężnego Izamal.

Na terenie Xcambó zachowały się dwa place, ze wznoszącymi się dokoła nich rezydencjami i schodkowymi piramidami o zaokrąglonych narożnikach. Budowle pokrywano stiukiem i malowano. Plac główny otaczało jedenaście budowli. Jedną z nich była Świątynia Ofiar, gdzie znaleziono wiele bogatych ofiar grobowych pochodzących nie tylko z różnych rejonów Meksyku, ale i Gwatemali. Część miasta była też zapewne przeznaczona na magazyny towarów lub warsztaty rzemieślnicze.

Świątynia Ofiar
Z kolei Świątynia Maszkaronów była niegdyś ozdobiona wielkimi stiukowymi maskami, pomalowanymi na żywe kolory.

Świątynia Maszkaronów
Najwyższą budowlą Xcambó jest wielka piramida schodkowa zwana Świątynią Krzyża.

Świątynia Krzyża
Poza wspomnianymi trzema wielkimi świątyniami, przy głównym placu wznoszą się jeszcze: tzw. Budynek kupca, łaźnia i pałac. W pewnej zaś odległości od centrum zachowały się ślady licznych budowli mieszkalnych z dziedzińcami. W wielu wypadkach archeolodzy dostrzegli kilka etapów konstrukcyjnych.

Pozostałości budowli rezydencjalnych w Xcambó 
Na terenie Xcambó archeolodzy odkryli dużo pięknej ceramiki, zwłaszcza bogato malowanych talerzy, przedstawiających wizerunki bóstw i postacie dostojników. Przypominają one wyroby z gwatemalskiej dżungli Petén. Poświadcza to ważną rolę polityczną i ekonomiczne znaczenie miasta, które utrzymywało kontakty handlowe z tak odległymi ośrodkami majańskimi.

Jeden z talerzy znalezionych w Xcambó
(Narodowe Muzeum Antropologii w mieście Meksyk)
Na terenie miasta znaleziono także pektorał z muszli, przedstawiający dostojnika siedzącego na niebiańskim krokodylu. Xcambó przetrwało do 900 roku, ale w latach 1200-1450, choć nie było już zamieszkane, stało się miejscem kultu, do którego przybywali pielgrzymi z różnych stron.

czwartek, 26 lipca 2012

Miasta Majów: Lamanai (Belize)

Na północy Belize, w dystrykcie Orange Walk znajduje się jeden z największych majańskich ośrodków w tym rejonie. To Lamanai, położone w tropikalnej dżungli, na brzegu laguny New River. Lamanai miało swój własny glif-emblemat, którym mogła poszczycić się większość znaczących królestw Majów. Musiało odgrywać ważną rolę, gdyż właśnie tędy wiódł szlak handlowy łączący wybrzeże Morza Karaibskiego z miastami usytuowanymi w głębi dżungli Petén.
 
Laguna New River

Pierwszą osobą, która w 1917 roku dotarła do ruin, był archeolog-amator Thomas Gann, brytyjski oficer i lekarz. Chociaż po nim odwiedzali to miejsce inni badacze, to jednak prawdziwe prace wykopaliskowe podjął dopiero w 1974 roku David Pendergast z Royal Ontario Museum w Kanadzie. Niestety, pozostawione bez nadzoru miasto było w latach 1920-1970 wielokrotnie rabowane i znaczna część wartościowych przedmiotów przepadła bezpowrotnie. W 1997 roku ruszył Projekt Archeologiczny Lamanai pod kierownictwem Elizabeth Graham, a w ostatnich latach Projekt Rozwoju Turystycznego z Jaime Awe i Claude Belanger na czele.

Nazwa miasta – choć poprawnie powinna brzmieć Lama’anayin (Zanurzony w wodzie krokodyl) jest najprawdopodobniej oryginalna, gdyż pojawia się w zapiskach misjonarzy franciszkańskich z XVII wieku. Tłumaczyłaby poza tym liczne wizerunki krokodyli odnalezione na tych terenach. Na Budowli N9-56, zwanej Świątynią Masek, zachowała się wspaniała stiukowa rzeźba, która przedstawia głowę władcy wyłaniającą się z rozwartej paszczy krokodyla.

Maska krokodyla zdobiąca Budowlę N9-56
Świątynia Masek była wielokrotnie modyfikowana pomiędzy 200 r. p.n.e. a 1300 r. n.e. W budowli tej archeolodzy odnaleźli grobowce pary królewskiej, gdzie wśród licznych darów były między innymi przedmioty z jadeitu i muszli. 

Świątynia Masek (Budowla N9-56)
Lamanai było jednym z najdłużej zamieszkiwanych miast Majów, przypuszczalnie już od 900 r. p.n.e. i przetrwało aż do 1640 roku. Największy rozkwit Lamanai przypadł na koniec okresu preklasycznego i początek klasycznego, wówczas to powstawały budowle zarówno sakralne, jak i rezydencjalne.

Budowla N10-43 z widocznym po prawej stronie maszkaronem
Główna świątynia – Budowla N10-43 – liczy ponad 30 metrów wysokości i jest uważana za jedną z największych piramid preklasycznych zachowanych na ziemiach Majów. Była kilkakrotnie przebudowywana, po raz ostatni około 600 roku. Platforma świątyni została ozdobiona kamiennymi maszkaronami o wysokości czterech metrów. Podobne maszkarony możemy podziwiać na fasadzie Budowli N10-9, zwanej Świątynią Jaguara, drugiej co do wielkości piramidy w Lamanai.

Świątynia Jaguara (Budowla N10-9)

Jeden z maszkaronów zdobiących Świątynię Jaguara
W Lamanai nie zachowało się wiele inskrypcji. W 1974 roku znaleziono Stelę 1 i fragment Steli 2, a podczas wykopalisk w 1983 roku natrafiono jeszcze na osiem stel, z których tylko dwie były rzeźbione. Odnaleziono też dwa ołtarze, na których inskrypcje uległy niemal całkowitej erozji. W najlepszym stanie jest Stela 9, która leżała przy schodach prowadzących do Budowli N10-27. Stela przedstawia miejscowego władcę, zwanego „Dymiącą Muszlą”, trzymającego w ramionach laskę ceremonialną i noszącego tytuły k’uhul ajaw i elk’in kalomte’ . Inskrypcja upamiętnia ustawienie steli w dniu 9.9.12.0.0 7 Ajaw 3 Pop (10 marca 625 r.).

Budowla N10-27 ze Stelą 9 leżącą u jej podnóża






wtorek, 24 lipca 2012

Wyrób kodeksów (papier, pigmenty i pędzelki)

Zachowane kodeksy i prace etnograficzne umożliwiły uczonym zbadanie, w jaki sposób Majowie wytwarzali papier, jakie stosowali barwniki i pędzelki. Każdy z kodeksów to złożona w harmonijkę wstęga papieru o długości dochodzącej do kilku metrów. Materiał, na którym zostały spisane, i drzewo, z którego on pochodził, Aztekowie nazywali amatl. Słowo to zostało przetworzone przez Hiszpanów na amate i zapewne jest ono powiązane z majańskim wyrazem anahté, gdyż Juan Pío Perez podaje, że służył on do określania „kory drzewa, jakby pergaminu, na którym Indianie spisywali i wymalowywali swe dzieje przy pomocy glifów”. Kronikarze hiszpańscy nazywali później księgi glificzne Majów analté, analtéh, amales i anares, czyli prostymi przekształceniami słowa oryginalnego, chociaż w języku Majów „księgę” i „papier” (a także wykonane z niego opaski na głowę) określano wyrazem huun. Jeden z wariantów tego glifu przedstawia właśnie kodeks oprawiony w skórę jaguara. Niestety do dzisiejszych czasów nie zachowała się żadna z takich okładek.

Glif huun (HUN-na) z inskrypcji wyrzeźbionej na Steli 8 w Dos Pilas (Gwatemala)
Włókno, z którego sporządzano kodeksy, pochodzi z odmiany figowca. Analizy chemiczne kodeksów Majów wykazały, że zostały one wykonane z kory drzewa Ficus Cotinifolia. Kora drzewa była przetwarzana bardzo starannie, aby ostatecznie uzyskać powierzchnię przystosowaną do pisania. Opis wyrobu papieru pozostawił nam Francisco Hernández (1517-1587), botanik, jeden z medyków Filipa II, króla Hiszpanii. Przybył on do Meksyku w 1570 roku w celu badania roślin, zwierząt i minerałów. Rezultatem jego pracy stało się monumentalne dzieło Historia de las plantas de la Nueva España (opublikowane w całości dopiero w 1790 r.). Zgodnie z relacją Hernandeza, do sporządzania papieru wykorzystywano tylko grube konary drzew. Pozostawiano je w wodzie na jedną noc, po czym usuwano korę, zachowując jedynie jej część wewnętrzną. Kiedy kora została już oczyszczona, rozciągano delikatne paski łyka na płaskiej powierzchni i uderzano w nie kamienną kruszarką z rowkami tak długo, aż otrzymano rodzaj arkusza. Następnie tłuczono włókna raz jeszcze, tym razem innymi kamieniami, już pozbawionymi wyżłobień, aby uzyskać gładkie i sprasowane włókna. Pasy takiego papieru wzmacniano naturalną substancją kleistą, suszono na słońcu i obustronnie pokrywano warstwą białego wapna. W rezultacie otrzymywano długie wstęgi papieru o szerokości 15-25 cm, które składano w harmonijkę.

Kamienna kruszarka używana podczas wyrobu papieru
(Narodowe Muzeum Archeologii i Etnologii w mieście Gwatemala)
Do sporządzania swych kodeksów Majowie stosowali szeroką paletę barw. Posiadali kilka odcieni czerwieni, od purpury aż po barwę jaskrawo pomarańczową. Na kontury malowideł wybierali często kolor miedziany, zbliżony do barwy cynamonu, a mieszając czerwień z bielą otrzymywali liczne odcienie różu. Kolor żółty również miał całą gamę odcieni: od bladego, niemal zielonkawego aż po intensywny, wręcz ciemny. Połączenie żółci z czernią dawało barwę szarobrązową. Kolor niebieski na podkładzie matowym dawał błękit pruski, a nakładany bezpośrednio na białą powierzchnię gipsową zmieniał się w połyskliwy błękit. Majowie mieli też wiele odcieni zieleni: od oliwkowej po ciemną, niemal czarną. Do podkreślania konturów służyła błyszcząca czerń. Substancja, której używano do mieszania barwników, miała konsystencję kleistą. Po przeprowadzeniu analizy chemicznej pigmentów, uczeni wysnuli wniosek, że substancja ta była pochodzenia organicznego Być może stosowano w tym celu żywicę drzewa kopo’ (Protium copal), z której wytwarzano również  kadzidło pom palone podczas rytuałów.

Strony 50-52 Kodeksu Madryckiego (kopia w Muzeum Ameryki w Madrycie)
Początkowo sądzono, że pigmenty mogły być pochodzenia roślinnego, gdyż na Jukatanie do dziś spotyka się wiele gatunków drzew wytwarzających doskonałe barwniki. Wykazano jednak, że większość pigmentów wykorzystywanych do malowania kodeksów była pochodzenia mineralnego. Czerwień i róż otrzymywano z hematytu (tlenku żelazowego), a barwnik żółty z gliny ochrowej (uwodnionego tlenku żelaza). Węgiel i inne zwęglone substancje organiczne stanowiły podstawowy składnik czerni. Pigmenty zielone i niebieskie można było otrzymać z malachitu i azurytu, karbonatów miedzi. Błękit uzyskiwano w wyniku wymieszania palygorskitu z wyciągiem z rośliny indygo. Morski odcień koloru niebieskiego pochodził z piroluzytu (tlenku manganu) połączonego z substancjami organicznymi. Barwniki były określane przez Majów słowami abak i sabak. Jako pojemniki na farbki służyły muszle bądź naczyńka ceramiczne w kształcie muszli.




Wykonane z muszli pojemniki na pigmenty:
Muzeum w Zaculeu (Gwatemala) (na górze)
Narodowe Muzeum Archeologii i Etnologii w mieście Gwatemala (na dole)
Skrybowie aj tz'ihb posługiwali się najróżniejszymi przyborami: mieli rysiki, pozwalające na wykreślanie linii o różnych grubościach, i pędzelki – zwane ch’ehb lub ch’ehbul – służące do kolorowania postaci i wypełniania tła powierzchni, na której następnie pisali. Niestety nie zachowały się do dzisiejszych czasów żadne pędzelki. Zapewne charakteryzowały się one wspaniałą jakością i musiały być wyjątkowo delikatne, skoro kreślono nimi tak przepiękne, subtelnie zarysowane obrazy, zwłaszcza postacie bóstw. Przypuszcza się, że pędzelki sporządzano z ptasich piór lub sierści zwierząt, być może z sierści królika. Miały zapewne różne grubości w zależności od rodzaju wykonywanego rysunku. Do rysowania linii wykorzystywano też kolce agawy i cienkie kostki ptaków.

Waza Majów przedstawiająca skrybę podczas pracy nad kodeksem
(Narodowe Muzeum Antropologii w mieście Meksyk)

poniedziałek, 23 lipca 2012

Kodeksy Majów

Mezoamerykańskie kodeksy to prekolumbijskie księgi, spisane przez zawodowych skrybów na papierze z kory drzewa figowego (w języku nahuatl zwanym amatl, a po majańsku huun). Zachowały się przekazy z okresu hiszpańskiego podboju Jukatanu w XVI wieku o licznych kodeksach będących w użyciu, na przykład hiszpański sędzia królewski Alonso de Zorita pisał, że w 1540 widział na Wyżynach Gwatemali wiele ksiąg, które opisywały ponad 800 lat historii miejscowego ludu. Niestety "pogańskie" księgi były niszczone przez konkwistadorów i zakonników. Ostatnie majańskie kodeksy zostały zniszczone w Tayasal w Gwatemali w roku 1697, kiedy podbite zostało ostatnie majańskie miasto.
--------------------
Czytaj także: Wyrób kodeksów: papier, pigmenty i pędzelki
--------------------


Kopia Kodeksu Drezdeńskiego w Muzeum Popol Vuh w mieście Gwatemala
Reproduction of Dresden Codex in Popol Vuh Museum, Guatemala City (fot. Boguchwała Tuszyńska)


sobota, 21 lipca 2012

Western Stemmed kontra Clovis - 2 punkty widzenia

Oryginalny artykuł: Oregon cave finds shed new light on early Americans. Archeo News 19.07.2012

Na północnym zachodzie USA znaleziono dowody na to, że technologia wytwarzania grotów zwana Western Stemmed z wczesnej epoki kamienia łupanego była tam stosowana przynajmniej 11.070-11.340 lat temu, czyli równocześnie lub nawet wcześniej niż kultura Clovis. Wcześni mieszkańcy jaskini Paisley w Oregonie pochodzili od mieszkańców Syberii/Wschodniej Azji i korzystali z tych jaskiń przynajmniej 12.450 lat temu. Natomiast w jaskiniach nie znaleziono grotów Clovis tradycyjnie wiązanych z pierwszymi Amerykanami 12-13 tysięcy lat temu. 

Datowanie grotów Western Stemmed na czasy przed kulturą Clovis komplikuje dyskusję na temat tego, czy różne technologie były stosowane w tym samym czasie i czy rozwinęły się niezależnie od siebie. Wyniki sugerują, że kultura Clovis mogła powstać na południowym wschodzie Stanów Zjednoczonych i rozprzestrzeniła się na zachód, podczas gdy tradycja Western Stemmed powstała na zachodzie i rozprzestrzeniła się na wschód. 

Przykłady technologii Clovis znajdowane są tylko w Nowym Świecie, natomiast Western Stemmed jest podobna do technik obróbki kamienia stosowanych w północno-wschodniej Azji. Co najmniej na trzech innych stanowiskach w zachodnich USA również znaleziono groty Western Stemmed w depozytach z wczesnego okresu.

Ostrze typu Clovis: smukłe, retuszowane po obu stronach ostrze liściowate.
A Clovis projectile point created using bifacial percussion flaking (phot. Wikimedia Commons)

1200-letni grobowiec kultury Sican w Peru

Oryginalny artykuł: Ancient pre-Inca tomb found in northern Peru. 14.07.2012

Na północy Peru odkryto 1200-letni grobowiec, należący do pre-inkaskiej kultury Sican (Lambayeque). W grobie znaleziono szczątki ludzkie i biżuterię, prawdopodobnie należące do miejscowej arystokracji. Wśród biżuterii znaleziono złotą nausznicę, posrebrzaną koronę, około 120 ozdób ze srebra i miedzi oraz 116 sztuk ceramiki i muszli morskich. Grób znajduje się w komorze grobowej około 6 metrów pod sanktuarium Chotuna-Chornancap kolo Chiclayo, w tym samym miejscu, co szczątki sikańskiej kapłanki znalezione w październiku.

Kultura Sican, zwana także kulturą Lambayeque pojawiła się między 700-750 r. n.e. i trwała do 1375, okres świetności przeżywając między 900-1100.

Złote kubki, kultura Sican (IX-XI w.), znalezione w Lambayeque, Peru. Obecnie w Metropolitan Museum w Nowym Jorku.
A set of pre-Hispanic Sican culture (9th-11th century) beaker figure gold cups found in Lambayeque, Peru. From the Metropolitan Museum of New York. 

--------------------
--------------------

1100-letni kompleks grobowy w Atzompa

Oryginalny artykuł: TUMBAS DE MÁS DE MIL AÑOS EN ATZOMPA. INAH, 18.07.2012 (kliknij czerwony przycisk z kamerą, żeby obejrzeć pokaz zdjęć)
Pokaz zdjęć National Geographic: New Pyramid Found With Vivid Murals, Stacked Tombs (w tym malowidła ścienne)

Archeolodzy z INAH odkryli zapotecki kompleks 3 komór grobowych przy świątyni na prekolumbijskim stanowisku Atzompa w stanie Oaxaca. Jedna z komór grobowych jest ozdobiona jaskrawymi malowidłami przedstawiającymi rytualną grę w piłkę, co nie jest typowe dla pochówków w regionie Oaxaca. Kompleks jest także nietypowy, ponieważ został zaprojektowany specjalnie jako dom pogrzebowy, a komory grobowe są położone pionowo, jedna nad drugą. Taka forma architektoniczna nie była do tej pory udokumentowana w tym regionie, gdzie groby zwykle znajdowały się pod podłogami domów i pałaców. Znaleziono również ofiary z kości żółwia, jadeitu i muszli. Groby są datowane na 650-850 n.e i prawdopodobnie zostały rytualnie zniszczone około roku 850. 

Atzompa to miasto-satelita zapoteckiego miasta Monte Alban, założone w późnym okresie klasycznym (650-900 n.e.) i od początku słynące ze swoich wyrobów garncarskich. Największe znalezisko archeologiczne to 45-metrowe boisko do gry w piłkę. Jeszcze w roku 2012 stanowisko ma być otwarte dla turystów.

Wazy znalezione na terenie stanowiska archeologicznego Atzompa
(Narodowe Muzeum Antropologii w mieście Meksyk)

czwartek, 19 lipca 2012

Maski z El Zotz mówią o wierzeniach Majów

Oryginalny artykuł: El Zotz Masks Yield Insights Into Maya Beliefs. Science Daily 18.07.2012
Obejrzyj także video: A mask-nificent discovery - Stephen Houston opowiada o maskach

Zespół archeologów kierowany przez antropologa Stephena Houstona z Brown University's odkrył na gwatemalskim stanowisku El Zotz bogato zdobioną piramidę, zwieńczoną świątynią, którą pokrywa seria masek przedstawiających różne fazy słońca oraz płaskorzeźby rzeźbione i malowane na jaskrawe kolory.

Świątynia, datowana na około 350-400 r. n.e., znajduje się za uprzednio odkrytym królewskim grobowcem, ponad piramidą Diablo. Została prawdopodobnie zbudowana po pogrzebie, aby uczcić pochowanego władcę. Zdaniem Houstona piramida Diablo to jeden z najambitniej udekorowanych budynków w starożytnej Ameryce. Stiuki dają nam bezprecedensowy wgląd w to, jak Majowie pojmowali niebiosa, co myśleli o słońcu, jak słońce zostało wszczepione w tożsamość królów i dynastii, które po nich nastąpiły. W późniejszym okresie Majowie dobudowali dodatkowe poziomy na wierzchu oryginalnej budowli, dzięki czemu stiuki zachowały się do dnia dzisiejszego, ale co także niezwykle utrudnia wykopaliska. 

U podstawy piramidy jest duża platforma, składająca sie z 2 lub 3 węższych tarasów ze świątynią na szczycie. Uprzednio odkryty grób znajduje się tuż pod główną platformą. Na koniec zbudowano sanktuarium, które chroniło grobowiec. Zdaniem Houstona światynia była pokryta misternymi stiukami, które być może się zachowały i zostaną w przyszłości odkopane. Piramida zbudowana na wysokiej skarpie 1600 lat temu górowała nad starożytnym miastem El Zotz. Świąynia pomalowana intensywnie czerwonym kolorem i widoczna z odległości ponad 20 km głosiła władzę i potęgę rządzącej dynastii. 

Półtorametrowe stiukowe maski na ścianach świątyni przedstawiają ciała niebieskie, w tym słońce, które Majowie uważali za boga (K'inich Ajaw), przedstawione w trakcie swojej dziennej wędrówki po niebie ze wschodu na zachód. Jedna z masek ma cechy rybie i przedstawia wschód słońca, który Majowie wiązali z Morzem Karaibskim na wschodzie. Wstęgi biegnące między maskami zawierają archaiczne wyobrażenia Wenus i innych planet. wyobrażających w tym obrazie niebo.

Według słów Houstona słońce stanowiło kluczowy element władzy królewskiej. Jako największe ciało niebieskie było symbolem królewskich dynastii, królewskiej tożsamości i królewskiej władzy, ponieważ codziennie wstaje i dociera wszędzie, tak jak władza królewska. Ikonografia podkreśla ścisły związek między królem a najpotężniejszym ciałem niebieskim.

Kolejne odkrycie pokazuje, że Majowie postrzegali architekturę jako żywą istotę, a nie zwykły, fizyczny budynek. Kiedy Majowie przygotowywali się do dodania kolejnego etapu do istniejącego budynku, nosy i usta masek oraz identyfikujące je glify na diademach na czole były systematycznie niszczone - zdaniem Houstona - aby zdeaktywować budynek.

Budynek został wzniesiony w trudnych czasach, kiedy Mieszkańcy El Zotz i pobliskiego Tikal po raz pierwszy weszli w kontakt z Teotihuacan, starożytną metropolią położoną w pobliżu dzisiejszego miasta Meksyk. Być może piramida została wzniesiona jako symbol lokalnej władzy w czasach politycznych zawirowań i zagrożenia. Zdaniem Houstona budynek został opuszczony w V w. n.e., być może z powodu przerwania królewskiej dynastii. 

Fragment drewnianego Nadproża 1 z Budowli 1 w El Zotz. Narodowe Muzeum Archeologii i Etnologii w mieście Gwatemala
A fragment of wooden Lintel 1 from Structure 1, El Zotz. National Museum of Archaeology and Ethnology, Guatemala City

--------------------
--------------------

środa, 18 lipca 2012

Owoce, które zawdzięczamy starożytnym Amerykanom

Jakie było największe bogactwo, jakie konkwistadorzy przywieźli z Nowego Świata? Nie złoto, nie mirra, nie kadzidło, ale rośliny. Dzisiaj na naszych stołach goszczą dziesiątki warzyw, owoców i ziół, które zostały udomowione przez starożytnych Amerykanów. Wiele z tych roślin to obecnie podstawa wyżywienia dla milionów ludzi na całym świecie. Oto druga część przewodnika po roślinach, które zawdzięczamy Majom, Inkom, Olmekom i innym amerykańskim cywilizacjom. 

Owoce:

Fot. Wikimedia Commons (Kliknij, żeby powiększyć / Click to enlarge)
                

  • acerola, wiśnia z Barbados (Malpighia glabra) - dziki owoc jadalny 
  • awokado (Persea americana) - jadalne owoce, liście do celów leczniczych, olej z nasion 
  • bromelia (Bromelia karatas) - owoc jadalny, podobny w smaku do ananasa, zazwyczaj gotowany, żeby usunąć kwaskowaty posmak 
  • byrsonima (Byrsonima crassifolia, Malpighia crassifolia) - drewno do budowy, do celów leczniczych na ból głowy, ugryzienie węża i problemy płucne, owoce jadalne, używane do produkcji napojów alkoholowych
  • cericote (Cordia dodecandra) - przetwory owocowe 
  • chamedora (Chamaedorea elegans, C. tepejilote) - ważna roślina uprawna, jadane są kwiatostany 
  • darzymlecznia, majański orzech (Brosimum alicastrum) - miąższ owoców jadalny, nasiona spożywane po ugotowaniu lub uprażeniu 
  • dziki kakaowiec (Theobroma bicolor) - jadalny owoc, prażone nasiona do produkcji czekolady i jako napój 
  • flaszowiec peruwiański (Annona reticulata) - jadalne owoce 
  • gujawa (Psidium guajava) - Zastosowanie: drewno na paliwo, liście do celów leczniczych, jadalne owoce. 
  • hurma (Diospyros ebenaster, Zapota nigra) - jadalne owoce, nasiona rozdrobnione jako przyprawa, także do produkcji szamponu dla czarnych włosów 
  • jabłko gwiaździste (Chrysophyllum cainito, C. mexicanum) - jadalne owoce, drewno do budowy 
  • kakaowiec (Theobroma cacao) - prażone nasiona do produkcji czekolady i jako napój 
  • mamea (Mammea americana) - dzikie owoce jadalne, rozdrobnione nasiona używane jako insektycyd, wywar do celów leczniczych 
  • orzech nerkowiec (Anacardium occidentale) - cały owoc jadalny, orzech używany jako przyprawa i do celów leczniczych, kora jako klej 
  • papaja (Carica papaya) - jadalne owoce 
  • śliwiec purpurowy i żółty (Spondias purpurea) - jadalny, kora do celów leczniczych 

--------------------
Czytaj także: Uczmy się od pierwszych Amerykanów, Dzika historia fasoli, Ceren - majańskie Pompeje, Trzy siostry: fasola, kukurydza i dyniaWarzywa, które zawdzięczamy starożytnym Amerykanom
--------------------
Bibliografia: