Oryginalny artykuł: Hallan en Bolivia un altar ritual con campanas piramidales de cobre que revelan el poder de los sonidos sagrados en el Imperio Inca
Zespół archeologów odkrył w Dolinie Oroncota ofiarę datowaną na ponad 500 lat, składającą się z sześciu piramidalnych miedzianych dzwonków, a także kamiennych amuletów i muszli, co dowodzi znaczenia muzyki metalicznej w ceremoniach rolniczych ludu Yampara i ich związku ze światem podziemnym. Na szczycie starego spichlerza, w osadzie lokalnej elity Yampara, archeolodzy Sonia Alconini i Walter Sánchez-Canedo odkryli niezwykłe znalezisko: zestaw sześciu miedzianych dzwonków wygiętych w kształt piramidy, złożonych jako rytualna ofiara ponad pięć wieków temu, w okresie ekspansji Imperium Inków przez południowe Andy. Odkrycie, opublikowane w czasopiśmie Cambridge Archaeological Journal, ujawnia muzyczne wyrafinowanie tych kultur i bezpośrednio łączy rytuały prekolumbijskie z obchodami karnawału, które do dziś kultywowane są w społecznościach Tarabuco i Jalqa, gdzie tancerze przywiązują dzwonki do piersi, aby „obudzić” ziemię i powitać żniwa. Stanowisko archeologiczne Yoroma, położone w dolinie Oroncota (Boliwia), było w okresie Inków (1400–1532 n.e.) ośrodkiem zamieszkiwanym przez elitę ludu Yampara, znanego w kronikach jako „Indianie łuku i strzał”. Naukowcy przeprowadzili wykopaliska na tym terenie, obejmujące 22 jednostki i znaleźli w jednej z okrągłych kamiennych budowli służących do przechowywania kukurydzy i ziemniaków (tzw. qollqas) niewielki, starannie ułożony depozyt rytualny. W centrum ofiary spoczywało sześć miedzianych dzwonków, ułożonych w trzy muzyczne grupy. Obok nich archeolodzy znaleźli rzeźbioną kamienną figurkę w kształcie kolby zboża – amulet płodności znany jako konopa, muszlę z gatunku Megalobulimus oblongus, polerowany kamień bazaltowy oraz kilka grzechotek wykonanych z miedzi, kamieni półszlachetnych i muszli.
![]() |
| Położenie centrum Yampara Yorona (źródło ilustracji czasopismo: Cambridge Archeological Journal 2026) |
Ale jakie było znaczenie tej ofiary? Autorzy sugerują, że była ona związana z ceremoniami rolniczymi związanymi z reprodukcją plonów. Umieszczenie dzwonków w spichlerzu zbożowym nie było przypadkowe: qollqas były świętymi miejscami, w których przechowywano nadwyżki żywności, a składanie tam instrumentów muzycznych i amuletów miało zapewnić obfitość i urodzajność przyszłych zbiorów. Kolba kukurydzy, wyrzeźbiona z granitu i mierząca około 10 centymetrów długości, przedstawia Saramamę, czyli „matkę kukurydzy”, bóstwo domowe, które do dziś strzeże andyjskich domów. Autorzy zauważają, że włączenie różnych materiałów do zawiniątka podkreślało trzy płaszczyzny istnienia: miedź, pochodząca z podziemnego świata metali, stała się świętymi dźwiękami, a ziemna muszla i bazaltowy polerownik symbolizowały deszcz, wodę i uzdrawianie. Natomiast figurka z kolby kukurydzy, amulet i opiekun domu, materializowała ludzkie troski o płodność, dobre plony i obfite rozmnażanie. Ślimaki lądowe (Megalobulimus oblongus) nie występują naturalnie w suchych Andach, lecz w wilgotnych, umiarkowanych środowiskach na wschodzie. Ich obecność w ofierze, wraz z kamieniami półszlachetnymi, takimi jak malachit, chryzokola i sodalit, dowodzi, że lud Yampara uczestniczył w rozległych sieciach handlowych, rozciągających się na setki kilometrów. Czarny bazalt pochodził z wyżyn Oruro, niebieski sodalit z Cerro El Sapo w Cochabambie, a zielone, bogate w miedź kamienie z pustyni Atakama lub północno-zachodniej Argentyny. Podobne muszle udokumentowano również na cmentarzyskach z okresu wpływów Tiwanaku w San Pedro de Atacama (Chile), gdzie służyły jako pojemniki na pigmenty i substancje psychoaktywne pozyskiwane z roślin amazońskich.
![]() |
| Miejsce znaleziska (źródło ilustracji czasopismo: Cambridge Archeological Journal 2026) |
Najbardziej fascynujące powiązanie, jakie archeolodzy dostrzegli, dotyczy obecnych obchodów karnawału w społecznościach Yampara, takich jak Tarabuco i Jalqa. Podczas święta Pujllay, obchodzonego w lutym po żniwach, członkowie społeczności wznoszą wysokie drewniane ołtarze (pucaras) ozdobione kwiatami, owocami, chlebem i kukurydzianą chichą. Sercem obchodów jest Tata Pujllay, ziemskie, kapryśne i figlarne bóstwo kojarzone z płodnością i męskimi siłami świata podziemnego. Tancerze, ubrani w drewniane sandały z dużymi, gwiaździstymi, metalowymi ostrogami, rytmicznie uderzają o ziemię, aby „zasiać i obudzić ziemię”. Jednocześnie noszą przywiązane do piersi pęki dzwonków, które po zetknięciu wydają metaliczne dźwięki. Muzycy grają na fletach pinkillo i toqoro oraz klarnetach rogowych. Autorzy zauważają, że podczas tych uroczystości Tata Pujilay jest przedstawiany jako jeździec na białym (a czasem czerwonym) koniu, galopujący z podziemi i gór, zwiastowany przez zderzające się metaliczne dźwięki. Wszystko to wskazuje na rodowy związek między metalicznym światem podziemnym, płodnością i akustyką metalu. Dzwonki z Yoroma, zakopane przez wieki, wydają się być bezpośrednimi przodkami instrumentów, które wciąż rozbrzmiewają podczas karnawału. Archeolodzy sugerują, że dzwony mogły być tymczasowo przechowywane w magazynach (qollqas ) do czasu rytuałów, podobnie jak dziś flety pinkillo pozostają „uśpione” i są rozbudzane podczas żniw poprzez namaczanie ich w chicha.
![]() |
| Rekonstrukcja przedstawia możliwe wykorzystanie dzwonków jako instrumentów muzycznych (źródło ilustracji czasopismo: Cambridge Archeological Journal 2026) |
Badanie rzuca również światło na złożoną gospodarkę rytualną regionu. Yampara nie tylko otrzymywali egzotyczne przedmioty, ale także kreatywnie naśladowali technologie i dekoracje swoich sąsiadów. W Yoromie archeolodzy znaleźli ceramikę importowaną ze stylów Qaraqara (Huruquilla i Yura), Mojocoya, i Omequeue, a także lokalne imitacje, kopiujące ich motywy i wykończenia. Ta płynność stylistyczna odzwierciedla elastyczne granice stylistyczne i społeczne, silne relacje wymiany oraz etos, który ułatwiał aktywne przejmowanie technologii, motywów i dekoracji od sąsiadów. Wraz z przybyciem Inków, elita Yampara nawiązała sojusze z emisariuszami cesarskimi i utrzymała uprzywilejowany dostęp do dóbr luksusowych. Importowane naczynia, które we wcześniejszych okresach służyły jako ofiary pogrzebowe, stały się wyznacznikami statusu w kontekście rezydencji. Depozyty rytualne w qollqa nie tylko zapewniały płodność, ale także świadczyły o potędze i koneksjach lokalnej elity.
![]() |
| Ofiara rytualna R-205 złożona w magazynie typu „qollqa” (źródło ilustracji czasopismo: Cambridge Archaeological Journal 2026) |
Autorzy dochodzą do wniosku, że rytualny depozyt znaleziony w Yoromie, części terytorium Yampara, umożliwił zbadanie sposobu grupowania przedmiotów. Podkreślają trzy główne ustalenia: po pierwsze, ofiara zapewniała obfity cykl rolniczy i reprodukcję upraw, takich jak kukurydza. Po drugie, metaliczne dźwięki, zorganizowane w trzy grupy dzwonków o różnych kształtach, wydawały bogatą gamę kaskadowych metalicznych dźwięków, niektóre wysokie, inne niskie, zwiastując nadejście Tata Pujilay i płodność. Po trzecie, sieci wymiany dostarczające te obiekty były rozległe i nakładały się na siebie, a także działały w różnych kierunkach, niektóre o dużym zasięgu, obejmującym bogate w miedź regiony północno-zachodniej Argentyny, północnego Chile i Tariji. Co więcej, mniejsze dzwonki znalezione w innych częściach Yoromy (w elitarnej rezydencji i w przestrzeni publicznej) służyły jako ozdoby osobiste, przyczepiane do ubrań, pasów lub włosów, wydając metaliczny dźwięk przy poruszaniu. Niektóre mogły być nawet używane jako przedmioty grobowe, choć żadnego nie znaleziono w grobowcach na tym stanowisku. W każdym razie, blask i metaliczne dźwięki, które wydawały, mogły wskazywać na ich związek z podziemnym, metalicznym światem życia pozagrobowego. To odkrycie pokazuje, jak dźwięki – a w szczególności dźwięki metaliczne – służyły przez wieki jako nośnik łączący ludzi z siłami natury, płodnością i życiem pozagrobowym. Jak podkreślają badacze, nawet dzisiaj, podczas obchodów Tata Pujllay w karnawale, dźwięki metaliczne odgrywają ważną rolę w powitaniu obfitych plonów i kapryśnych ziemskich bóstw świata podziemnego. Badanie, finansowane przez Fundację Heinza, Uniwersytet w Pittsburghu i Uniwersytet Wirginii, otwiera nowe możliwości zrozumienia relacji między muzyką, rytuałem i władzą w centralnych Andach, a także podkreśla ciągłość tych praktyk na przestrzeni ponad pół tysiąca lat.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz