W centralnej części każdego z miast Majów, oprócz świątyń wznosiły się pałace królewskie, których najwspanialsze przykłady możemy podziwiać obecnie w
Palenque,
Uxmal,
Sayil czy
Labná. Były to konstrukcje z kamienia, z długimi korytarzami i wieloma komnatami. Gdy patrzymy na nie dzisiaj, wydają się niekiedy dość szare i ponure. W czasach Majów wyglądały zupełnie inaczej. Budowle pokrywano warstwą stiuku i malowano, zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz. Fasady domów ozdabiano motywami pasa niebiańskiego, wizerunkami węży, ikonami bóstw, czy też – nieodłącznie wiązanym z władzą – symbolem plecionej maty.
 |
Pałac w Sayil (stan Jukatan, Meksyk) |
Pałace królewskie, wznoszone na platformach, stanowiły niekiedy odrębne, wyróżniające się pod względem architektonicznym budowle. W innych wypadkach były to liczące po kilka pomieszczeń budynki sytuowane w pobliżu głównego placu. Spore rozmiary pałaców nie powinny dziwić, gdyż zamieszkiwane one były zapewne nie tylko przez władców i ich rodziny, ale – jak możemy sądzić – na dworach królewskich nie brakowało również świty i straży, doradców zajmujących się organizacją najróżniejszych ceremonii, osób odpowiedzialnych za sprawy administracyjne, bądź też zapewniających władcy rozrywkę.
 |
Budowle rezydencjalne na Akropolu Centralnym w Tikal (Gwatemala) |
Wiele wspaniale zachowanych waz ceramicznych przedstawia wydarzenia, których scenerią są pałacowe wnętrza, i to dzięki nim możemy przekonać się, w jakich warunkach mieszkali władcy i przedstawiciele elity. Na kamiennych ławach, które służyły nie tylko do siedzenia, ale również spania, układano plecione maty i pasy tkanin. Wejścia do pomieszczeń zasłaniano ozdobnymi kotarami z bawełny. Trony królewskie przykrywane były skórami jaguara. Oprócz takich kamiennych tronów, stawianych w głównej sali pałacu, władcy mieli też zapewne przenośne, wykonane z drewna, trony oraz palankiny.
 |
Kamienna ława w jednej z budowli w Tabasqueňo (stan Campeche, Meksyk)
|
Dwory królewskie były również sceną wydarzeń o charakterze politycznym. To tam prowadzono negocjacje w sprawie zawierania związków małżeńskich i przyjmowano dostojników z innych ośrodków, chociaż nie wiemy, czy goście tacy zatrzymywali się podczas kilkudniowych wizyt bezpośrednio w pałacach, czy też zamieszkiwali wtedy w innych, wzniesionych specjalnie w tym celu domach. W sali tronowej król przyjmował także daniny z podległych mu ośrodków. Daniny, wśród których nie brakowało muszli, piór ptaków (zwłaszcza kwezali), ziaren kakaowca (liczonych niekiedy w dziesiątkach tysięcy) czy tkanin, dostarczane były na dwór przez specjalnych wysłanników. To na terenie pałaców odbywały się zapewne wszelkie uroczystości związane z objęciem tronu, desygnowaniem następcy, odprawianiem rytuałów, świętowaniem zwycięstw odniesionych w wojnie i prezentacją pojmanych jeńców.
 |
Scena wymalowana na wazie ceramicznej, przedstawiająca władcę siedzącego na tronie (detal z wazy w Muzeum Ameryki w Madrycie) |
Majowie mieli zwyczaj poświęcania najważniejszych budowli podczas ceremonii okadzania –
och k’ahk’ i
elnaah, kiedy to nadawano poszczególnym budynkom nazwy, z których część jest nam znana dzięki zachowanym inskrypcjom glificznym. W przypadku domów władców bardzo często zamieszczano na sklepieniu komnaty specjalną płytę (kamień szczytowy), na której malowano wizerunek jednego z bogów (najczęściej
K’awiil,
Itzamnaaj lub boga kukurydzy) i tekst podający datę poświęcenia domu oraz imię jego właściciela.
 |
Kamień szczytowy z Dzibilnocac (stan Campeche, Meksyk), upamiętniający poświęcenie domu (Narodowe Muzeum Antropologii w mieście Meksyk) |
W miastach Majów, poza pałacami królewskimi, wznosiły się również domy przedstawicieli elity, kapłanów, skrybów, rzeźbiarzy i innych artystów. Zwłaszcza na terenie
Copán i
Kohunlich odnaleziono wiele kompleksów mieszkalnych, przeznaczonych dla ludzi o bardzo różnym statusie społecznym. Poszczególne domostwa były zamieszkiwane przez jedną rodzinę (rodziców i dzieci) lub, w miarę jej rozrastania się, kilka rodzin. Dzieci, po zawarciu małżeństwa i założeniu własnych rodzin, nadal mieszkały w tych samych kompleksach mieszkalnych, co ich rodzice. Domostwa obejmowały najczęściej kilka konstrukcji wzniesionych wokół wspólnego dziedzińca. Wolne przestrzenie pomiędzy sąsiednimi budynkami wykorzystywano na przydomowe ogródki, w których uprawiano zioła i rośliny służące jako przyprawy, a także niewielkie ilości warzyw i owoców. Bardziej rozległe uprawy położone były w większej odległości od miasta.
 |
Rekonstrukcja domu z materiałów nietrwałych, Cancuén (Gwatemala) |
Oczywiście domy Majów nie spełniały wszystkich wymagań, jakie w naszym pojęciu winny spełniać domy mieszkalne. Obecnie możemy zobaczyć jedynie pozostałości pomieszczeń, w których ludzie spali i przechowywali swoje rzeczy osobiste. Były to wąskie i stosunkowo ciemne komnaty, najczęściej z jednym tylko wejściem. Służyły głównie do spania. Mieszkańcy większość życia spędzali na zewnątrz, na wolnym powietrzu. Tam pracowali, prowadzili handel itp. Na dziedzińcach, na wbitych w ziemię drewnianych palach, umieszczano dach z liści palmowych, tworząc w ten sposób rodzaj tarasu zapewniającego bardzo dobre warunki do pracy, gdyż były to miejsca przewiewne i osłonięte przed silnym słońcem. Niektóre z pomieszczeń w domach musiały służyć do przechowywania żywności lub jako kuchnie, w których przygotowywano posiłki. Niestety uległy całkowitemu zniszczeniu, gdyż – jako miejsca, gdzie niezbędny był dostęp światła i dobry przepływ powietrza – zapewne były zbudowane z materiałów nietrwałych.
 |
Łaźnia temazcal na terenie Chichén Itzá (stan Jukatan, Meksyk)
|
Niemal każde miasto Majów miało też łaźnie parowe, zwane
pibnaah, lub później
temazcal , które to słowo zapożyczono z języka
náhuatl. Funkcjonowały one na zasadach bardzo podobnych do fińskiej sauny. Przez niewielki otwór wchodziło się do niskiego pomieszczenia, gdzie żarzące się kamienie pokrywano aromatycznymi ziołami i zlewano wodą. Powstałe w ten sposób opary oczyszczały ciało i zapewniały zachowanie higieny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz