Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 marca 2019

Prekolumbijskie ogrody w Centralnym Meksyku

Kiedy Hiszpanie dotarli na ziemie Meksyku, wielkie wrażenie wywarły na nich przepiękne ogrody, w których uprawiano warzywa, drzewa owocowe, zioła lecznicze, a przede wszystkim kwiaty. Hernan Cortes, Bernal Díaz del Castillo, Pedro Mártir de Anglería czy Bernandino de Sahagún zachwycali się ogrodami w Tenochtitlan, Texcoco, Itztapalapa, Huaxtepec i Atlixco. Jak podaje meksykańska badaczka Zelia Nuttall, w języku nahuatl istnieje wiele słów, które określają różne rodzaje ogrodów. Xochitla – „miejsce kwiatów” – oznaczało ogólnie ogrody, a jego wariantem było xoxochitla – „miejsce licznych kwiatów”. Ogrody otaczane murem nazywano xochitepanyo, a słowo xochiteipancalli – „pałace kwiatów” – odnosiło się wyłącznie do ogrodów zarezerwowanych dla przedstawicieli najwyższej elity i będących miejscami, w których przyjemnie spędzali wolny czas w otoczeniu wonnych kwiatów.

Ilustracja z Kodeksu Florentino, przedstawiająca ogród w Itztapalapa

poniedziałek, 28 maja 2018

Aromaty miłe nie tylko bogom

Podczas rytuałów odprawianych w Mezoameryce, kiedy to bogom składano w darze potrawy i kwiaty, a przede wszystkim palono kadzidło, bardzo ważne były również unoszące się z nich przyjemne wonie. Élodie Dupey García (z Narodowego Uniwersytetu Autonomicznego w Meksyku) podaje, że owe aromatyczne dary miały wyrażać prośby kierowane do bogów, okazywać im wdzięczność, cześć i poddanie, a zatem miały one usatysfakcjonować istoty nadprzyrodzone. W języku nahuatl zwrot in ahuiyac, in tzopelic określał to, co „aromatyczne i słodkie”, w odniesieniu zarówno do kwiatów, jak i potraw. Można zatem uważać, że prekolumbijskie bóstwa wręcz żywiły się zapachami.

Postać z zoomorficzną kadzielnicą, z której unosi się arommatyczny dym
(detal z Kodeksu Zouche-Nuttall)