Dzięki zapiskom hiszpańskich
kronikarzy i tradycjom zachowanym przez potomków dawnych Majów wiadomo, że już
w czasach prekolumbijskich zarówno kakao, jak i atole były doprawiane do smaku na różne sposoby. W miarę rozwoju
prac nad odczytaniem pisma glificznego Majów okazało się jednak, że nawet sami
Majowie pozostawili nam wiele informacji na ten temat. Początkowo naczynia
ceramiczne Majów zachwycały jedynie wspaniałymi scenami namalowanymi na ich
powierzchni i tym samym dostarczały bezcennych informacji na temat wielu
aspektów życia i wierzeń Majów. Towarzyszące scenom teksty glificzne uważano za
element dekoracyjny, choć rzeczywiście część z nich to tak zwane „pseudoglify”.
Historia rozpoczęła się w 1973 roku, kiedy Michael D. Coe zwrócił uwagę na
glify namalowane na brzegach naczyń i biorąc pod uwagę ich podobieństwo uznał,
że stanowią one szczególną formułę, przypominającą hymn ku czci zmarłego.
Należy bowiem pamiętać, że większość naczyń znaleziono w grobowcach. Michael D.
Coe nazwał ten rodzaj inskrypcji Początkową Sekwencją Standardową i choć jego
sugestia odnośnie hymnu nie była zgodna z prawdą, to określenie PSS (skrót od
angielskiego Primary Standard Sequence)
jest używane do dnia dzisiejszego.
Po lewej waza z typową formułą PSS, po prawej waza z tzw. pseudoglifami
Jednocześnie trwały badania
zachowanych ksiąg Majów, czyli kodeksów. Niektóre sceny w Kodeksie Drezdeńskim
i w Kodeksie Madryckim przedstawiają bóstwa trzymające w dłoniach naczynia z
owocami lub ziarnami kakaowca, a scenom towarzyszą krótkie teksty. Na glif
oznaczający „kakao” zwrócił już uwagę Cyrus Thomas, choć poprawny odczyt ka-ka-wa, kakaw, podał w 1973 roku Floyd Lounsbury.
 |
Scena z Kodeksu Drezdeńskiego przedstawia bóstwa z ziarnami i owocami kakaowca. W górnym wierszu dwukrotnie pojawia się blok glificzny oznaczający kakao |